Napęd elektryczny kontra własne nogi

Rower z napędem elektrycznym wspomaga pracę ludzkich mięśni. Wspomaga lub wręcz zastępuje...

Podróżujemy rowerkiem z elektrycznym silnikiem z maksymalną, ograniczoną przepisami prawa, prędkością 25 km/godzinę.

Niektórzy licytują się na odległości i prędkość jaką mogą osiągnąć na rowerach - bez tego wspomagania. OK, robimy to dla przyjemności, sportu, zabawy współzawodnictwa czy innych wspaniałych motywacji bycia herosem.

We Wrocławiu powstaje wspaniały Stadion, gdzie niedługo 40 tysięcy widzów, gości z całego świata, będzie podziwiać i motywować 22 herosów przy jednej piłce. Jestem osobą dojrzałą i raczej należę do tej wielkiej grupy widzów, a już na pewno nie przyrównuję swych sił fizycznych do tych wyjątkowych podziwianych na murawie.

Dobrym rowerem jeżdżę regularnie, ale przy moim normalnym wysiłku, poruszając się bezpiecznie w ruchu drogowym, w ciągu godziny pokonuję 15 km - 50 km nie chciał bym przejechać...

Pamiętam, jeszcze mego dziadka jak dojeżdżał codziennie na „kole” do pracy na „gruba” (kopalnia). Było trochę z górki, trochę pod górkę jak to na Górnym Śląsku, byli koledzy też na rowerze, z którymi trzeba było po drodze pogadać, a nie rwać z wywieszonym językiem i te 10 km w ciągu godziny tym rowerem przebył - 10 kilometrów, ale nie 25.

Teraz mamy do dyspozycji rower z silnikiem elektrycznym o mocy, ograniczonej prawem, do 250W.

Co to oznacza, co daje mi to 250Wat? Jak mocny jest ten silnik? Do czego go porównać?

Podstawową jednostką mocy energii elektrycznej jest Wat. Jeden Wat jest maleńką mocą i współcześnie jego wielokrotność w instrukcjach obsługi urządzeń jest podstawą do określenia ich mocy. Ale jeszcze w XIX wieku dla określenia mocy maszyn parowych Anglicy opisali, wtedy bardzo użyteczną, dużo większą jednostkę mocy zwaną koniem mechanicznym.

Moc 1 konia mechanicznego przypisuje się przeciętnemu koniowi przy jego długotrwałym wysiłku, pracy przez całą zmianę.

Przeliczając jednostki - 1 koń mechaniczny to 736 Watów. Przyjmuje się, że koń przewyższa mocą dziesięciu ludzi. Zatem przeciętny człowiek przy normalnym wysiłku dysponuje mocą ok. 70W.

Popatrzcie - ten mały silniczek 250W potraja z nawiązką nasze przeciętne możliwości. Jest ponad trzy razy mocniejszy niż zdrowy w pełni sił człowiek. Jaka to wspaniała wiadomość dla tych którzy są słabsi, a też chcą być mobilni, dojechać do dworca, do pracy, po zakupy, odebrać dziecko z przedszkola nie stojąc w korkach rano i po południu. Pojechać z młodszymi na wycieczkę rowerową.

Mamy też rowery składane, śliczne i użyteczne. Można je zostawić pod biurkiem, w szatni, w bagażniku samochodu. Mamy również elektryczną hulajnogę. Maleństwo, ale rwie po chodniku do przodu. Tylko uważać na innych. Uważać, bo poruszamy się szybko, a inni nas nie słyszą. Jedziemy zupełnie bezszelestnie, żadnych wydawanych dźwięków, ot przenosimy się w przestrzeni.

Mamy do dyspozycji energii w akumulatorach na 25 do 50 kilometrów. Zapoznajemy się w codziennym użytkowaniu z jego możliwościami. Jak daleko możemy zajechać aby jeszcze wrócić na wspomaganiu?

Chcemy się zagrzać, spocić, zażyć sportu - wyłączamy wspomaganie i jedziemy jak zawsze np. 15 albo 35km/godz. Zmęczymy się, mamy jeszcze zapas energii w akumulatorach na spokojne dotarcie do celu.

Wracamy – podłączamy ładowarkę a kolejnego dnia od nowa możemy liczyć na wspomaganie.

Współcześnie zamontowane akumulatory, jeśli dbamy o nie zgodnie z instrukcją obsługi, zapewniają nam łączny przebieg 15.000km. Jestem przekonany, że opony zedrą się wcześniej.

Szerokiej drogi!

Design by VdeMedia Design (C)2009-2017. Projektowanie stron WWW